Ważnna InformacjaSzanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.
[x] zamknij
zamknij i nie pokazuj tego komunikatu ponownie [x]

Przyłącz się!

 

Pogotowie ciepłownicze

 

Aktualności

Rozgrzewające inwestycje w KPEC

 

(źródło: Express Bydgoski, 28.03.2013, red. Michał Sitarek)

Rozgrzewające inwestycje

Wkrótce ulice rozkopią nam pracownicy KPEC, a sama spółka będzie sprywatyzowana

 

W ciągu najbliższych dwóch lat KPEC zainwestuje ponad 30 mln złotych. Miasto jednocześnie zamierza podjąć negocjacje z firmami gotowymi odkupić udziały w przedsiębiorstwie.

Do tej pory na sieci ciepłowniczej rzadko prowadzono nowe inwestycje. Najczęściej podłączano tylko nowe budynki do istniejących instalacji. Zdaniem części bydgoszczan znaczna część ciepła ucieka po drodze. - Mieszkam na Solskiego i widzę, jak podgrzewane są między innymi trawniki. Za oknem kilkanaście stopni mrozu, a na ziemi, pod którą biegną rury, nie ma śniegu. A rachunki za ogrzewanie z roku na rok są coraz wyższe - mówi pan Kazimierz ze Szwederowa.

 Zaczynają inwestować

KPEC dzięki funduszom unijnym w ciągu najbliższych 2 lat zamierza zmodernizować odcinki, które grożą awariami i przynoszą największe straty ciepła. - W ramach realizowanego projektu zmodernizowana zostanie sieć ciepłownicza o łącznej długości 5,5 km - mówi rzecznik KPEC-u, Tomasz Lewandowski. - Inwestycje będą prowadzone do końca grudnia 2014 roku, głównie na osiedlach: Błonie, Bartodzieje, Wyżyny, Kapuściska, Leśne, a także w Śródmieściu. Po ich zakończeniu, od 2015 roku powinny przynieść roczne oszczędności ciepła w wyniku ograniczenia strat na przesyle do odbiorców rzędu 5000 MWh rocznie, a także obniżenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery o 1758 ton w skali roku. Realizacja projektu jest współfinansowana ze środków unijnych w ramach programu „Infrastruktura i środowisko”. Jego całkowity koszt to 31,7 mln złotych.

Jak podkreślają pracownicy komunalnej spółki, bydgoska sieć jest w dobrym stanie. - Warto dodać, że w bieżącym sezonie grzewczym nie odnotowaliśmy awarii poza incydentalnymi, pojedynczymi zdarzeniami - zaznacza Tomasz Lewandowski.

 Niższe rachunki?

KPEC uczestniczy także w realizacji krajowego programu, mającego na celu oszczędne gospodarowanie energią i zakładającego uzyskanie oszczędności energii finalnej nie mniejszej niż 9 proc. do 2016 roku (energia finalna to energia trafiająca do odbiorcy po uwzględnieniu strat wynikających z konwersji, transportu - dop. red.). Bydgoska spółka ubiega się o uzyskanie świadectw efektywności energetycznej - tzw. białych certyfikatów, których uzyskanie pozwala na obniżenie kosztów prowadzenia działalności.

- Wszystkie inwestycje wiążą się z obniżaniem kosztów, co przekłada się również na ceny ciepła z miejskiej sieci KPEC - mówi Tomasz Lewandowski.

 Czas na prywatyzację

Spółka, która co roku przynosi kilka milionów zysków, zostanie sprywatyzowana. W grudniu większość radnych zgodziła się na rozpoczęcie negocjacji z potencjalnymi inwestorami. - Miasto podjęło już kroki związane ze zbyciem udziałów Komunalnego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej - mówi rzeczniczka prezydenta Marta Stachowiak. - Przygotowany został projekt umowy o sfinansowanie prac przygotowawczych do prywatyzacji. Wczoraj został on przekazany do podpisu udziałowcom spółki (miasto Bydgoszcz, gmina Koronowo, gmina Szubin, miasto i gmina Nakło, miasto i gmina Solec Kujawski) oraz KPEC. Odbyły się też spotkania prezydenta Rafała Bruskiego i jego zastępcy, Grażyny Ciemniak, z przedstawicielami związków zawodowych, a także z Zarządem Regionu NSZZ „Solidarność”.

 Czy to dobry pomysł?

Od czego ma zależeć wybór inwestora? - Od złożonych ofert, ich atrakcyjności pod względem finansowym, pakietu inwestycyjnego i pakietu gwarancji socjalnych - mówi Marta Stachowiak.

Radni opozycji krytykują ten pomysł. - To dowód na brak pomysłu na funkcjonowanie miasta - mówi przewodniczący klubu PiS, Piotr Król. - Nie sprzedaje się rodowych sreber. Posiadanie akcji przez miasto jest najlepszą gwarancją, że nie będzie drastycznych podwyżek cen. Dlatego wykluczam możliwość sprzedaży nawet części udziałów. Jeśli prywatna firma ma objąć część udziałów w KPEC, zrobi to tylko dla zysku.

Urzędnicy zapewniają, że przy dotychczasowych przekształceniach nie było tego typu zagrożeń. W przedsiębiorstwach, gdzie przeprowadzono prywatyzacje w latach 2006-2011 ceny wzrosły na porównywalnym, nieco mniejszym poziomie niż w komunalnych spółkach. Kluczową sprawą dla miasta jest pozyskanie pieniędzy na wkład własny do realizacji kolejnych dużych projektów unijnych po 2014 roku.